„Pestki” do altan śmietnikowych i furtek za 32 tys. zł pokazuje, jak lokalny projekt dla bloków przepycha się jako wspólną infrastrukturę, żeby zapłacili za niego także segmentowcy. W praktyce segmenty mają dorzucić ok. 17 tys. zł do rozwiązania, które realnie ich nie dotyczy, choć część furtkowa kosztowałaby ułamek tej kwoty.
Po zimie zostały nie śnieg, ale szkody. Kostka jest porysowana, krawężniki poobijane i pokruszone, a ślady pracy ciezkiej koparki widać na całym osiedlu. Czy mieszkańcy mogą zapłacić za to dwa razy? Za samą usługę, a potem za naprawy? Jeśli ten sposób odśnieżania wróci kolejnej zimy, skończy się to dużym i bardzo drogim remontem.
Dębina i Jary. Ten sam mechanizm, ten sam niepokój. Na Ursynowie coraz wyraźniej widać groźny schemat: grunt przestaje być dobrem wspólnym mieszkańców, a zaczyna być traktowany jak rezerwa pod przyszłą inwestycję. Sprawa Jary pokazuje publicznie to, co u nas próbowano zrobić po cichu....
To nie są domysły, a fakty. Przypadek? że Zarząd składa inwestycyjne postulaty do MPZP, przepycha statut z kompetencjami inwestora i wykup gruntów przepada? A może dobrze ułożony plan? Dzisiaj pas zieleni obroniło miasto i Studium. Jutro może już być za późno...
Informacje dotyczące procesu podziału spółdzielni i wyodrębnienia segmentów